I udało się. Powstał drugi kolczyk z bursztynem. Komplet prezentuje się na uszach bardzo elegancko. Może w końcu pokuszę się o sesję zdjęciową moich "biżutek" na żywej modelce - wtedy można ocenić je w pełni...
Zdjęcia znów niespecjalne, ale jak tylko dorobię się aparatu od razu nadrobię te niedociągnięcia ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alexandra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alexandra. Pokaż wszystkie posty
piątek, 18 maja 2012
sobota, 12 maja 2012
Opalowe serce...
Nadrabiam zaległości blogowe ;)
I przedstawiam kolejne kolczyki, które uszyłam już jakiś czas temu.
W sercu kropla akrylu imitującego opal, otulona sznureczkami sutasz w odcieniach pomarańczy i czerwieni oraz drobne czarne koraliki. Całość zawieszona na pozłacanych biglach. Kolczyki nieduże, ale eleganckie.
I przedstawiam kolejne kolczyki, które uszyłam już jakiś czas temu.
W sercu kropla akrylu imitującego opal, otulona sznureczkami sutasz w odcieniach pomarańczy i czerwieni oraz drobne czarne koraliki. Całość zawieszona na pozłacanych biglach. Kolczyki nieduże, ale eleganckie.
wtorek, 13 września 2011
Dobry Duszek...
Kolejne małe cudo... Trochę przypomina małego słodkiego aniołka... Prawie zbyt słodki więc dla równowagi trochę czerni...
czwartek, 25 sierpnia 2011
Cukier z pieprzem
Wczesny poranek... W całym domu panuje jeszcze senna cisza. Alexandra wykorzystuje okazję i tworzy coś słodkiego z odrobiną pieprzu ;)
wtorek, 23 sierpnia 2011
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Słoneczko w okularach
Weronika - córka Alexandry - lat 3,5 jest niezwykle rezolutna... choć czasem jej wyobraźnia przekracza granice postrzegania jej mamy...
W tym zestawie dopatrzyła się słońca w okularach...
Komplet wykonany jest z biało-kremowo-brązowego sznurka sutasz, połączonego z kamieniem pasiastym, oraz szklanymi koralikami i bursztynem. Krawatka i bigle - posrebrzane.
W tym zestawie dopatrzyła się słońca w okularach...
Komplet wykonany jest z biało-kremowo-brązowego sznurka sutasz, połączonego z kamieniem pasiastym, oraz szklanymi koralikami i bursztynem. Krawatka i bigle - posrebrzane.
Zielone zawijasy
A oto zestaw, który powstał na specjalne zamówienie... Choć połączone zostały w nim różne elementy, myślę że wyszło całkiem ładnie...
Szczególnie z kolczykami ciężko było mi się rozstać...
Szczególnie z kolczykami ciężko było mi się rozstać...
Kometa
"KOMETA to ciało niebieskie o masie mniejszej niż planeta i odmiennej budowie. Jasna kometa na nocnym niebie wygląda jak mglista plama z długim cienkim ogonem. Ich długie warkocze widoczne są tylko wtedy, gdy komety znajdują się w pobliżu Słońca. Tworzy je światło i strumienie atomowych cząstek wystrzelonych ze Słońca. "
Zestaw który nazwałam Kometą powstawał równie krótko - tak jak krótko widać na niebie komety...
Naszyjnik wyszedł pięknie, wg mnie i co ważniejsze obdarowanej nim osoby, choć powstawał ciemną nocą. A może właśnie dlatego? Przecież prawdziwe komety lśnią najpiękniej właśnie nocą.
Poniżej zdjęcia:

Zestaw który nazwałam Kometą powstawał równie krótko - tak jak krótko widać na niebie komety...
Naszyjnik wyszedł pięknie, wg mnie i co ważniejsze obdarowanej nim osoby, choć powstawał ciemną nocą. A może właśnie dlatego? Przecież prawdziwe komety lśnią najpiękniej właśnie nocą.
Poniżej zdjęcia:
A tak prezentuje się KOMETA na szyi...
Do naszyjnika powstała jeszcze bransoleta...
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
w wolnej chwili ;)
Alexandra chwil "wolnych" ma niezmiernie mało, ech mogła by rzec ze wcale...
Ale gdy juz sie pojawia spedza je efektywnie.
Calkiem niedawno i, jak to czesto bywa, zupelnym przypadkiem natrafila w internecie na cos co nazywalo sie z francuskiego :"sutache". No i trach... Nowa fascynacja gotowa, a ze jeszcze Alexandra, zdaniem znajomych manualnie uzdolniona jest, to i nauka nowej metody tworzenia rzeczy niezwyklych poszla szybko...
Tylko te wolne chwile... ;) znow zajete...
Oto rezultaty... Niektore robione dla konkretnych osob, inne robione dla samej radosci tworzenia....

Już niedługo powstawać będę kolejne cuda... na specjalne zamówienie i nie tylko...
Ale gdy juz sie pojawia spedza je efektywnie.
Calkiem niedawno i, jak to czesto bywa, zupelnym przypadkiem natrafila w internecie na cos co nazywalo sie z francuskiego :"sutache". No i trach... Nowa fascynacja gotowa, a ze jeszcze Alexandra, zdaniem znajomych manualnie uzdolniona jest, to i nauka nowej metody tworzenia rzeczy niezwyklych poszla szybko...
Tylko te wolne chwile... ;) znow zajete...
Oto rezultaty... Niektore robione dla konkretnych osob, inne robione dla samej radosci tworzenia....
| To komplet kremowo biały i perłami. Stworzony dla Alexandry... Swietnie wygląda z białą bluzką, którą Alexandrze podarowała Kudłata ;) |
| A ten wisior tak spodobał się ciotce Alexandy, że poleciał aż nad ciepłe morze ;) |
| Naszyjnik z różowej masy perłowej, pereł i szklanych koralików... tak się spodobał M, że o mało nie powstały jeszcze dwa, ale ostatecznie powstało inne dzieło ;) |
| Do kompletu powstała jeszcze bransoleta... |
| Bransoleta dla Gosi... Powstawała powoli, ale się udało... |
Już niedługo powstawać będę kolejne cuda... na specjalne zamówienie i nie tylko...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

