Lubię wyzwania, nawet gdy to ja je sobie rzucam... Ale od początku... Zostałam "poproszona" przez Kudłatą o pomoc w spawaniu małego elementu wisiora, który Kudłata właśnie projektowała. Prośba jest prosta, mówiła "Weźmiesz rurkę ze srebra i dospawasz do niej dwa sztyfty", obiad może poczekać... to przecież zajmie Ci chwilę, mówiła... I okazało się, że nie wiedziała co mówi... obiad stygł, a atmosfera w pracowni gęstniała z każdą minutą. Poziom mojej złości na niemoc rosła również... To już nie było zabawne... jak spawałam jeden sztyft to drugi się postanawiał ewakuować ze swojego miejsca. Jak mocowałam drugi to pierwszy udawał Olafa przy kominku... Oj słownictwo moje szybko się wzbogacało o nowe epitety... Ale koniec końców odniosłyśmy sukces! Pracując na cztery ręce... z myślą tłukącą się z tyłu głowy "czy jak przypalę ręce własnej Sis to dalej mnie będzie kochać?"... osiągnęłam efekt zamierzony... I co usłyszałam w nagrodę, zapytacie? "No, jeden jest! To trzy następne już Ci pójdą piorunem"... Eh...
Następnego dnia postanowiłam wzbogacić się o nowe doświadczenie: Stworzyć wisior z wielu elementów, spawanych pojedynczo. Wzór przyszedł jakoś sam - inspirowany ozdobnymi wisiorami w kształcie haczyków, jakie noszą Maorysi.
Patrząc na końcowy efekt chyba nikt nie zgadnie że sparowanie wszystkich elementów, zespawanie, wyszlifowanie i wypolerowanie zajęło mi ponad 6 godzin...
Jestem z niego (zupełnie nieskromnie) bardzo zadowolona...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutache-alexandry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutache-alexandry. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 19 grudnia 2017
środa, 2 marca 2016
Ewolucja
Ewolucja jest nieunikniona - tak twierdzą znawcy - i choć jest jej potrzebny czas przynosi korzystne zmiany lub wprowadza nowości.
W przypadku moich "tworów" zazwyczaj to drugie. Przedstawiam kolejny wzór bransolety.
Bardziej nasycony kolorem, za sprawą kolorowej bazy. (kolejne kolory sznurków już do mnie jadą). W niniejszej bransolecie, poza precyzyjnie zszytymi meandrami sutaszu wykorzystałam jak zawsze doskonałe kryształy i taśmę Swarovskiego i koraliki Toho oraz dodatkowo jadeit.
Rozmiar uniwersalny - dzięki płynnej regulacji pasuje na każdy nadgarstek.
W przypadku moich "tworów" zazwyczaj to drugie. Przedstawiam kolejny wzór bransolety.
Bardziej nasycony kolorem, za sprawą kolorowej bazy. (kolejne kolory sznurków już do mnie jadą). W niniejszej bransolecie, poza precyzyjnie zszytymi meandrami sutaszu wykorzystałam jak zawsze doskonałe kryształy i taśmę Swarovskiego i koraliki Toho oraz dodatkowo jadeit.
Rozmiar uniwersalny - dzięki płynnej regulacji pasuje na każdy nadgarstek.
czwartek, 6 sierpnia 2015
Wisior z muszlą paua
Wisior, kórego sercem jest przepiękna muszla paua. By podkreślić jej urodę dodałam szlifowane kuleczki angelitu, taśmę cyrkoniową Swarovskiego, drobne koraliki Toho oraz naturalną perłę.
Całość wykończyłam białą ekoskórą by był przyjemny w dotyku.
Wymiary: 6,5 cm długości i 4,5 cm szerokości.
Dostępny.
Całość wykończyłam białą ekoskórą by był przyjemny w dotyku.
Wymiary: 6,5 cm długości i 4,5 cm szerokości.
Dostępny.
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
"Now & Forever"
Nareszcie mogę zaprezentować jedną z największych moich kolii. Uszycie jej zajęło mi kilka tygodni pracy, ale myślę że było warto.. Naszyjnik jest okazały - element główny ma 8 cm szerokości i 10,5 cm wysokości. Obwód naszyjnika to ok 46 cm z regulacją około 2 cm.
Do uszycia wykorzystałam przepiękne tasiemki sutasz w kolorze śmietankowym (lub w barwie szampana jak twierdzą niektórzy) oraz perełki i łezki w odcieniu Golden Shadow, taśmę cyrkoniową Swarovskiego, taśmę perełkową Preciosa i setki koralików Toho. (każdy wszywany z osobna dał mi potężną lekcję pokory)
Do kompletu powstały nieduże kolczyki zawieszone na długich "rybkach" ze srebra. Mają niecałe 3 cm szerokości i wraz z biglem 6 cm długości.
Zdjęcia są dziełem Niezastąpionej Kudłatej... Żebyście ją widzieli, jak się gimnastykowała by zrobić zdjęcie teleobiektywem... Widok - bezcenny... :) a efekt przeszedł moje oczekiwania... dziękuję Kochana ;*
Do uszycia wykorzystałam przepiękne tasiemki sutasz w kolorze śmietankowym (lub w barwie szampana jak twierdzą niektórzy) oraz perełki i łezki w odcieniu Golden Shadow, taśmę cyrkoniową Swarovskiego, taśmę perełkową Preciosa i setki koralików Toho. (każdy wszywany z osobna dał mi potężną lekcję pokory)
Do kompletu powstały nieduże kolczyki zawieszone na długich "rybkach" ze srebra. Mają niecałe 3 cm szerokości i wraz z biglem 6 cm długości.
Zdjęcia są dziełem Niezastąpionej Kudłatej... Żebyście ją widzieli, jak się gimnastykowała by zrobić zdjęcie teleobiektywem... Widok - bezcenny... :) a efekt przeszedł moje oczekiwania... dziękuję Kochana ;*
wtorek, 19 listopada 2013
Sylwestrową serię czas zacząć...
Niby do końca roku zostało jeszcze dużo czasu, ale najwyższa pora rozpocząć przygotowania do Sylwestra. Prezentuję dziś pierwsze z serii kolczyki wyjściowe. Cała seria będzie utrzymana w kolorystyce czerni, srebra i złota, mieniąc się od kryształów Swarovskiego, taśm Preciosa i przepięknych taśm metalizowanego sutaszu.
Poniższe kolczyki wykonane zostały z kryształów Swarovskiego w kolorze Crystal, Crystal AB, Golden Shadow, taśmy cyrkoniowej Preciosa w kolorze Crystal AB oraz drobnych koralików Toho rainbow inside. Zawieszone na srebrnych sztyftach i podklejone cieniutkim eko zamszem.
Wymiary: 5 cm długości i 3,5 cm szerokości.
Poniższe kolczyki wykonane zostały z kryształów Swarovskiego w kolorze Crystal, Crystal AB, Golden Shadow, taśmy cyrkoniowej Preciosa w kolorze Crystal AB oraz drobnych koralików Toho rainbow inside. Zawieszone na srebrnych sztyftach i podklejone cieniutkim eko zamszem.
Wymiary: 5 cm długości i 3,5 cm szerokości.
środa, 13 listopada 2013
środa, 30 października 2013
Stylizacja Pani Natalii
Dziś przedstawiam Wam przepiękne zdjęcia Pani Natalii, która do ślubu zamówiła kolczyki z kryształami Swarovskiego w kolorze heliotrope. Czyż nie wyglądała pięknie...?
Szczęścia Młodej Parze... ;)
Szczęścia Młodej Parze... ;)
środa, 23 października 2013
Colors of Love cd.
Dziś przedstawiam kolejne kolczyki z serii Colors of Love. Przy okazji pokazuję też serduszka z poprzedniego posta - już wykończone.
Kolejne pary będą powstawać w miarę możliwości czasowych... a propos, nie ma Ktoś odstąpić tak ze dwóch godzin na dobę? Chętnie przygarnę ;)
Kolejne pary będą powstawać w miarę możliwości czasowych... a propos, nie ma Ktoś odstąpić tak ze dwóch godzin na dobę? Chętnie przygarnę ;)
piątek, 4 października 2013
Colors of Love - początek
Pierwsze kolczyki z nowej serii są gotowe, choć jeszcze bez bigli, bo dojadą z opóźnieniem dopiero w przyszłym tygodniu ;(
Ale za to kryształy Swarovskiego dojechały na czas dzięki przemiłej pani z firmie Granit-Aj.
Zapowiada się seria pełna kolorów...
Ale za to kryształy Swarovskiego dojechały na czas dzięki przemiłej pani z firmie Granit-Aj.
Zapowiada się seria pełna kolorów...
czwartek, 3 października 2013
Koniec jednej serii i początek kolejnej
Prezentuję dziś ostatni, jak na razie, egzemplarz kolczyków "międzyczasowych", tym razem w eleganckich szarościach z kwarcem turmalinowym, onyksem fasetowanym i kuleczkami nocy kairu oraz taśmą cyrkoniową. Długość 5 cm, szerokość 3 cm, na srebrnych sztyftach i podklejone czarnym eko-zamszem.
A oto pierwszy kolczyk z nowej serii (tym razem nazwa powstała równo z pomysłem na kształt) "Colors of love". Kolczyk powstał wczoraj w nocy... Pierwszy raz pomysł wzoru tak mocno się dopominał o uwagę, że rzuciłam wszystko i zabrałam się za rysowanie i za szycie. Byłam zmuszona uzupełnić również braki w biglach, uznałam bowiem że gładkie, cienkie tzw. "rybki" będą tu pasować najlepiej...
Jak się Wam podoba? Po cichu też dodam że ten wzór (choć w innej kolorystyce) pojawi się jako charms w jednej z bransolet sutaszowych podczas akcji WOŚP.
A oto pierwszy kolczyk z nowej serii (tym razem nazwa powstała równo z pomysłem na kształt) "Colors of love". Kolczyk powstał wczoraj w nocy... Pierwszy raz pomysł wzoru tak mocno się dopominał o uwagę, że rzuciłam wszystko i zabrałam się za rysowanie i za szycie. Byłam zmuszona uzupełnić również braki w biglach, uznałam bowiem że gładkie, cienkie tzw. "rybki" będą tu pasować najlepiej...
Jak się Wam podoba? Po cichu też dodam że ten wzór (choć w innej kolorystyce) pojawi się jako charms w jednej z bransolet sutaszowych podczas akcji WOŚP.
środa, 2 października 2013
Kolejne kolczyki...
Rozpędziłam się... I to tak bardzo że chyba odpowiednim
krokiem by było wymyślenie całej tej serii wspólnej nazwy... Ma ktoś
jakieś pomysły? Myślałam nad imieniem mojej młodszej córki, ponieważ to
przez jej chorobę mam czas je szyć... Ale może Pomożecie z lepszymi
pomysłami?
W dzisiejszych kolczykach: poduszki serpentynitów, żółte jadeity sztuczne perełki i taśma cyrkoniowa. Sztyfty oczywiście ze srebra pr. 925. Wymiary: 4,5 cm wysokości i 3,3 cm szerokości. Całość podklejona białą eko-skórką.
Muszę też się przyznać, że do powstania tej serii przyczynił się znacząco mój wspaniały małżonek, który to namawiał mnie do kolejnych zakupów twierdząc, iż ułatwi to przedstawienie możliwości techniki sutaszu. No i jak tu go nie kochać...?
W dzisiejszych kolczykach: poduszki serpentynitów, żółte jadeity sztuczne perełki i taśma cyrkoniowa. Sztyfty oczywiście ze srebra pr. 925. Wymiary: 4,5 cm wysokości i 3,3 cm szerokości. Całość podklejona białą eko-skórką.
Muszę też się przyznać, że do powstania tej serii przyczynił się znacząco mój wspaniały małżonek, który to namawiał mnie do kolejnych zakupów twierdząc, iż ułatwi to przedstawienie możliwości techniki sutaszu. No i jak tu go nie kochać...?
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































